Koszty przelewów zagranicznych – co zrobić, by były znane i jak najniższe?

Oj niełatwe przede mną zadanie, kiedy mam pisać o pieniądzach – zwłaszcza tych przez nas wydawanych, a nie zarabianych (lub, dajmy na to, otrzymanych w wyniku splotu jakichś szczęśliwych zbiegów okoliczności). Zanim zasiadłam do komputera długo zastanawiałam się jak napisać o kosztach szczególnie trudnych, bo nierzadko bardzo wysokich – o kosztach przelewów na zagranicę. Co dzień w pracy spotykam się z pytaniami o te opłaty, z racji zajmowanego w banku stanowiska stałam się podręcznym doradcą rodziny i znajomych, a wciąż odnoszę wrażenie, że temat i tak nastręcza większości pytających sporo problemów.

 

Rzeczywiście, na stronach internetowych banków trudno znaleźć precyzyjne informacje na ten temat, bo jak wytłumaczyć w kilku słowach, że wysokości pewnych kosztów w dzisiejszych czasach pod znakiem łatwo dostępnej informacji nie jesteśmy w stanie dokładnie podać..? A jednak spróbuję. Zacznę od początku, czyli od opcji kosztowej, którą trzeba zdefiniować, wykonując przelew zagraniczny SWIFT, bo to ona decyduje o rzeczywistych kosztach płatności. Zasadniczo dostępne są trzy opcje kosztowe:

 

  • gdy wszystkie koszty ponosi zleceniodawca płatności, a do odbiorcy dociera pełna kwota płatności (w bankowym żargonie nazywana „OUR”, czyli po prostu „nasz”),

 

  • gdy wszystkie koszty ponosi beneficjent(odbiorca), a dociera do niego kwota o nie pomniejszona (opcja zwana „BEN”, a nazwa pochodzi od „beneficiary”) oraz

 

  • gdy koszty są dzielone pomiędzy nadawcę, a odbiorcę przelewu i zazwyczaj płatność do beneficjenta dociera w mniejszej kwocie („SHA” od „share”, czyli „dzielony”).

 

Opcja kosztowa OUR

Koszty po stronie zleceniodawcy jest chyba najłatwiej wytłumaczyć, bo wybór tej opcji oznacza tyle, że nadawca pokrywa wszystkie koszty – swojego banku, banków pośredniczących (a może ich być kilka, bo zdarza się, że zarówno bank nadawcy jak i bank odbiorcy mogą mieć swoich odrębnych pośredników… ale to już temat na zupełnie inny wpis na blogu) oraz banku odbiorcy.

W naszym banku wysokość tych kosztów zleceniodawca zna „z góry”, bo mamy w taryfie określone zryczałtowane koszty banków zagranicznych, które płaci Klient przy wysyłce, a z których następnie my, jako bank, opłacamy wszystkie kolejne banki biorące udział w realizacji jego transakcji.

Wiem, że proponując takie rozwiązanie wśród polskich banków jesteśmy w gronie nielicznych. Zdecydowana większość banków w Polsce przy wysyłce płatności z opcją „OUR” pobiera od Klienta wyłącznie prowizję za realizację, a kosztami banków zagranicznych obciąża później „z dołu”, gdy banki przekazujące płatność ich Klienta za granicę o nie poproszą. Nie oceniam jednoznacznie takiego rozwiązania, bo też jest ono poprawne i często stosowane przez banki, ale myślę, iż jego wadą jest to, że klient w momencie wysyłki środków nie zna pełnych rzeczywistych kosztów swojego przelewu. Trzeba w tym miejscu pamiętać, że banki pośredniczące i bank odbiorcy za przekazanie na rachunek beneficjenta płatności w pełnej kwocie żądają zapłaty swoich kosztów od banku nadawcy. I wtedy tylko od tego banku zależy, jak rozliczy te koszty.

Większość banków z opóźnieniem obciąża rachunki swoich Klientów rzeczywistymi kwotami kosztów (których Klienci z reguły wcześniej nie znają!), a nasz bank, tak jak już pisałam wyżej, płaci te koszty z pobranej wcześniej od Klienta zryczałtowanej prowizji. Wysokość zryczałtowanych kosztów dla każdej waluty jest określona w Taryfie opłat i Prowizji w rozdziale VIII Czynności w obrocie dewizowym.

Podsumowując, jeśli Klient naszego banku wybierze opcję „OUR”, to po pierwsze będzie pewien, że do odbiorcy dojdzie pełna zlecona przez niego kwota, a po drugie będzie on „z góry” znał wysokość wszystkich kosztów tej płatności (trzeba przy tym pamiętać, że oprócz zryczałtowanych kosztów bank pobiera prowizję za sama realizację, min. 9,5 zł, oraz opłatę za tryb inny niż zwykły – pilny bądź ekspresowy).

 

Opcja kosztowa BEN

A co dla zleceniodawcy i odbiorcy oznacza wybranie przez tego pierwszego opcji kosztowej „BEN”? Z rachunku nadawcy „zejdzie” tylko kwota zleconej płatności i nie będzie on obciążony żadnymi dodatkowymi kosztami. Z kolei z wysłanej kwoty każdy bank biorący udział w przekazywaniu środków, w tym bank nadawcy, pobierze swoje koszty zgodnie z własną taryfą, a do beneficjenta dotrze kwota pomniejszona o te wszystkie opłaty… i tu zaczyna się kłopot, i spodziewam się gradu zarzutów, bo właśnie wysokości tych kosztów nie jesteśmy w stanie podać dokładnie Klientom… Oczywiście, jeśli jesteśmy bankiem nadawcy, znamy wysokość naszej prowizji (za realizację + na przykład za tryb ekspresowy) i wiemy, ile nasz bank posłał dalej, ale już wysokości kosztów kolejnych banków nie znamy w szczegółach. Na usprawiedliwienie napiszę tylko, że współpracujemy z setkami, jeśli nie tysiącami różnych banków, a prowadzenie zawsze aktualnej bazy kosztów wszystkich tych banków jest praktycznie niemożliwe. Czasami, rzecz jasna, w odniesieniu do konkretnych banków pośredniczących, z którym współpracujemy najczęściej, jesteśmy w stanie w przybliżeniu określić kwotę kosztów. Warto więc po prostu o to zapytać.

 

Opcja kosztowa SHA

Jednak najczęściej wybieraną opcją kosztową jest „SHA” – czyli opcja podziału kosztów pomiędzy nadawcę i odbiorcę. W tym przypadku zleceniodawca płaci koszty swojego banku (m.in. za realizację, za tryb), a już wszystkie pozostałe koszty banków pośredniczących i banku odbiorcy są pobierane z wysłanej kwoty, czyli w rzeczywistości pokrywa je beneficjent, bo dokładnie o te opłaty pomniejszoną kwotę płatności otrzyma. Koszty banków pobierane są z płatności według tej samej zasady jak przy opcji „BEN”, więc nie znamy niestety wysokości prowizji każdego banku, do którego może trafić wysłana przez Klienta płatność.

Jest jednak pewna zasada, o której warto pamiętać – z reguły wysokość kosztów jest uzależniona od wysokości wysłanej kwoty – im wyższa kwota płatności, tym wyższe będą koszty banków zagranicznych. Z doświadczenia mogę podpowiedzieć, że na przykład przy płatnościach w walucie Euro pojedyncze koszty banku przekazującego środki wahają się w zależności od wysyłanej kwoty od kilkunastu Euro do nawet 60-70 EUR przy płatnościach na kilkaset tysięcy Euro.

Zwracam też uwagę, aby szczególnie zadbać o to, by przy wykonywaniu takich płatności nie popełnić błędu, bo koszty postępowania wyjaśniającego banków zagranicznych są nierzadko równie wysokie, a nawet wyższe! Dlatego też z całą serdecznością uczulam, by zawsze sprawdzać dokładnie wszystkie dane odbiorcy i banku odbiorcy, aby przypadkiem bank zagraniczny nie zgłosił niezgodności danych lub po prostu nie zwrócił środków. W takiej sytuacji koszty pojedynczego banku wahają się w granicach 25-50 EUR, 30-50 USD, 25-35 GBP itd., a bywa, że są jeszcze większe. Dodam, że te opłaty banków nie zależą już od wysyłanej kwoty i zawsze są tak samo wysokie. Niestety przykładowe 40 EUR kosztów bank zagraniczny naliczy zarówno Klientowi naszego banku jak i klientom banków niemieckich, szwajcarskich, irlandzkich czy włoskich, a oczywistym jest fakt, że 40 EUR znaczy dla nas znacznie więcej niż dla statystycznego Niemca czy Szwajcara. Do tego dochodzą koszty naszego banku 50 PLN… i ostateczny koszt realizacji takiego poprawianego przelewu robi się naprawdę wysoki. Miałam już mnóstwo takich przypadków, gdy kwota naliczonych Klientowi kosztów była wyższa niż kwota samej płatności lub kwota zwrotu…

Ale głowa do góry! Co dzień obserwuję, że Klienci naszego banku coraz lepiej radzą sobie z poprawną realizacją płatności zagranicznych, a i regulatorzy dbają o zagwarantowanie możliwości jak najtańszej realizacji poleceń wypłaty (o płatnościach SEPA pisałam już wcześniej). Mam nadzieję, że rozjaśniłam choć trochę zawiłości tematu rozmaitych kosztów do płatności zagranicznych. Ten diabeł wcale nie jest taki straszny jak go malują, prawda? 🙂

WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ

  • Dzień dobry. Mam pytanie, czy w przelewach zagranicznych z konta osobistego w granicach UE (konkretnie do Niemiec) udział biorą jakieś banki pośredniczące (co oczywiście podnosi koszty związane z opłatami)? Jeśli tak – to gdzie mogę znaleźć listę banków w UE, do których przelewy z BZWBK nie odbywają się przy udziale banków-pośredników? Dziękuję.

  • Wyśle 100zł na HOLANDIE – zobaczę ile bank sobie z tego zabierze. (zaznaczę opcje że ja pokryje koszty przelewu).

  • Z ANGLII DO POLSKI NA KONTO WALUTOWE
    ILE TO BEDZIE KOSZTOWAC

  • Witam,
    czy przy płatnościach walutowych jest obowiązek rachunków bieżących? czy jest to dowolność?

  • W dniu…..wypłaciłem z bankomatu Euronet kwotę 600 Eur z mojego konta walutowego w euro za pomocą przypisanej do konta euro karty, w Skoroszach obok oddziału BZ WBK gdzie również poinformowano mnie o prowizji 1,5 Eur, kwotę 600 Eur w tejże walucie.(dowód:wyciąg z bankomatu)
    Po ponownym wejściu na stronę banku,na moje konto walutowe zauważyłem że oprócz wypłaconej kwoty 600 Eur,bank obciążył moje konto kwotą 654,19Euro,pobrał prowizję za przewalutowanie w kwocie 18,32 Euro i wspomnianą kwotę 1,5 euro,czyli od wypłaconej kwoty 600 Euro bank zabrał mi dodatkowo 74,01 Euro
    Złodziejstwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj komentarz