SEPA – tanie przelewy w EUR do UE

EUR przelejesz najtaniej w SEPAPrzelew SEPA to wygodna i tania opcja przesłania EUR za granicę. Opowiem o tym jak to działa i jak można z niego skorzystać. Ale po kolei. Przelewy zagraniczne to nie jest prosta sprawa, o nie! O wielu trudnościach i niuansach w płatnościach za granicę pisały już moje „zespołowe” koleżanki, poczynając od wyjaśniania, jak poprawnie wypełnić dyspozycję zagranicznego przelewu, przez wyjaśnienie, dlaczego taki przelew można zrobić również w granicach Polski (sic!), aż po wyjaśnienia, czym jest „cut of time” i dlaczego jest taki istotny. Do tego warto wiedzieć co to jest przelew SEPA – o tym za chwilę.  Więc nie dość, że trzeba określić jaką walutę wysyłamy (bo, oczywiście, nie musi to być waluta naszego rachunku), sprawdzić, czy rachunek naszego odbiorcy jest poprawny w formacie IBAN, czy kod SWIFT banku odbiorcy istnieje i czy jest prawidłowy, jaki tytuł ma mieć płatność (bo i to nierzadko nie jest obojętne), to jeszcze trzeba wybrać, czy płatność ma „iść” trybem zwykłym, czy może ekspresowym, i wreszcie, zaznaczyć kto ma za to wszystko zapłacić… uff! Całkiem dużo tego :-).

No właśnie, koszty przelewu zagranicznego to też nie jest sprawa prosta, bo przelewy za granicę zazwyczaj całkiem sporo kosztują, a i te koszty można rozkładać na nadawcę i odbiorcę na trzy różne sposoby. Ale nie o tym dziś w szczegółach. Generalnie nawet jeśli my, wysyłając, nie płacimy zbyt wiele, to resztę kosztów przelewu pokryje odbiorca – z wysłanej kwoty swoje koszty pobiorą banki, biorące udział w przekazywaniu pieniędzy. Nierzadko te koszty odbiorcy są wyższe, niż ponoszone przez nas w momencie wysyłki. Na szczęście Rada Unii Europejskiej wyszła naprzeciw naszym oczekiwaniom i zarządziła, że klienci muszą płacić mniej za przelewy zagraniczne w walucie EURO. I tak się stało – mamy polecenie przelewu SEPA :-). W Banku Zachodnim WBK, gdy wykonujemy przelew w internecie (a nie w oddziałowym okienku – o tym trzeba koniecznie pamiętać!), kosztuje on jedynie 5 złotych i pieniądze „płyną” bezpośrednio do banku odbiorcy, by mogły znaleźć się w nim już następnego dnia roboczego. I, co niezwykle istotne, każdy bank „przyjmujący” SEPĘ powinien zaksięgować na rachunku swojego klienta całą otrzymaną kwotę. Są, rzecz jasna, pewne konkretne kryteria do spełnienia, by nasza płatność została posłana kanałem SEPA:

–    walutą transakcji jest EURO,
–    wskazano opcję kosztową SHA, czyli podziału kosztów pomiędzy nadawcę a odbiorcę,
–    podano prawidłowy kod SWIFT, określający bank beneficjenta,
–    podano prawidłowy rachunek beneficjenta w formacie IBAN,
–    wybrano tryb zwykły płatności,
–    bank beneficjenta jest uczestnikiem Polecenia Przelewu SEPA oraz
–  kraj beneficjenta jest jednym z wymienionych: kraje Uni Europejskiej oraz Norwegia, Islandia, Lichtenstein lub Szwajcaria

i od tych wymogów nie ma żadnych odstępstw! Oznacza to, że jeśli poślemy płatność w EURO innym trybem niż zwykły, albo do banku, który nie „obsługuje” SEPY (warto wiedzieć, które banki  biorą udział w usłudze SEPA), albo wskażemy rachunek w błędnym formacie (IBAN jest obowiązkowy!), to nasza płatność nie zakwalifikuje się na SEPĘ i zapłacimy za nią tak, jak za każą standardową płatność zagraniczną. Nie opłaca się ryzykować :).

Pamiętajmy więc, by dokładnie weryfikować wszystkie dane do wysyłki, a najlepiej zapiszmy sobie lub wydrukujmy wymogi, które muszą być spełnione i przy wprowadzaniu danych w BZWBK24 (lub innym systemie bankowych usług elektronicznych, którym dysponujemy) i odhaczajmy sobie każde spełnione przez nas kryterium. Wtedy na pewno nie popełnimy błędu, za który musielibyśmy zapłacić więcej niż 5 złotych :-).

Coraz więcej jest regulacji, które ułatwiają nam, klientom, życie, więc dlaczego by z nich nie skorzystać? Jeśli chcemy tanio posłać pieniądze w walucie EUR do UE lub Norwegii, Islandii, Lichtensteinu i Szwajcarii wystarczy odrobina wiedzy i dyscypliny, i gotowe! I prostsze, niż by się mogło na początku wydawać :-) Liczę, że od teraz zdecydowanie więcej będziemy wysyłać SEPĄ, bo to się nam zwyczajnie opłaca. A więc powodzenia!

WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ

  • Chciałbym się zapytać, dlaczego przelew SEPA nie kosztuje tyle samo co przelew krajowy międzybankowy? Bo tak chyba jest w większości krajów gdzie działa SEPA.

  • Czy niezbyt potoczny jezy jak na oficjalny blog banku? A do tego przelew zagraniczny jest usluga nieco bardziej skomplikowana i nie ma co sie tak nad tym zachwycac. Trudniej jest tez zadzwonic za granice w porownaniu do dzwonienia w kraju. Tak jak i nie ma co sie tym az tak ekscytowac. Uzycie minek uwazam za calkowicie niestosowne w takim blogu.

  • Jeszcze jedno: czy w tej wyszukiwarce SWIFT co jest w BZWBK24 nie mogłaby się od razu pojawiać informacja że dany BIC uczestniczy w SEPA? Takie ręczne sprawdzanie za każdym razem w http://epc.cbnet.info/docs/SEPA_Credit_Transfer.pdf do najwygodniejszych nie należy.

  • Cała_Prawda - 22.01.2012 o 18:28 Odpowiedz

    Lipa Proszę Państwa.
    Taki przelew od razu powinien być widoczny jako SEPA w bankowości elektronicznej (jak w normalnych cywilizowanych bankach). A to to a ktoś zapomni, ktoś nie wie i bank łupie go na przelewach (zapłata jak za SWIFTA gdzie wiadomo – jeśli chodzi o opłaty sky is your limit :)

  • Emilia Żurek - 23.01.2012 o 10:00 Odpowiedz

    @marcelo: przelew SEPA w Polsce jest zupełnie innym typem płatności niż krajowy Elixir. Przede wszystkim dlatego, że przelew SEPA jest w walucie EUR, a nasz krajowy w PLN i do ich realizacji służą zupełnie inne „kanały”. Mają więc też do nich zastosowanie zupełnie różne zasady, w tym reguły odpłatności. Być może w krajach, w których EUR jest walutą rozliczeniową (a tak jest w wielu krajach UE) odpłatność za przelewy krajowe w EUR i za SEPĘ, też w EUR, jest taka sama lub zbliżona.
    Odpowiadając na drugie pytanie, postaramy się poprawić funkcjonalność tych informacji.

Dodaj komentarz