Lepsze czasy dla Corporate Social Responsibility (CSR), czyli jak zawirowania na rynkach finansowych przysłużyły się koncepcji odpowiedzialnego biznesu…
Co można robić w sobotni wieczór, jeśli akurat nie jest się na koncercie Madonny? Zapewne wiele rzeczy, ale mnie - w przygotowywaniu do napisania pierwszego wpisu na blog BZ WBK - przytrafiło się serfowanie po necie w poszukiwaniu inspiracji. Ta, którą znalazłam, jest sprzed kilku miesięcy, ale za to dotyczy sektora finansowego i CSR: „Czy należy winić CSR za finansowy upadek Ameryki?” brzmi przewrotny tytuł artykuł z czasów, w których Stany Zjednoczone i Europa żyły wyborami prezydenckimi w USA i planem Paulsona, upadkiem Lehman Brothers oraz toksycznymi kredytami i arogancją świata finansów.
Prezes Sirota Survey Intelligence, Michael Meltzer, zasugerował w artykule, że świat mógłby wyglądać znacznie lepiej, gdyby instytucje finansowe potrafiły odpowiednio praktykować odpowiedzialny biznes. Wiele uwagi w artykule poświęca on na dobre zrozumienie koncepcji CSR. Podkreśla, że firmy powinny zająć się CSR we własnym interesie, ponieważ - wbrew rozpowszechnionej opinii - krótkookresowa maksymalizacja zysku nie zwiększa wartości dla akcjonariuszy w dłuższej perspektywie. Wartość tę, zdaniem Meltzera - z którym się zgadzam - kształtuje się poprzez budowanie produktywnych relacji z interesariuszami (klienci, dostawcy, pracownicy, itd.), poprzez włączanie ich potrzeb, środowiskowych i społecznych, do codziennej praktyki biznesowej. Cóż, łatwiej powiedzieć niż zrobić. Jak to zrobić? Na to pytanie Meltzer już nie odpowiada. Kto by się zresztą podjął odpowiedzi, mając ograniczenie do 1000 znaków na stronie? Po chwilowej analizie stwierdzam jednak, że pytanie nie powinno brzmieć JAK? Jakie potrzeby są najważniejsze i jak o tym zadecydować??? Obawiam się, że podążając tropem JAK możemy dotrzeć tylko na drogę z pierwszeństwem przejazdu dla polityki społecznej państwa czy też organizacji pozarządowych, a włączając się do ruchu nie szybko dotrzemy do pożądanej efektywności, biznesowej czy społecznej, szczególnie, że często trzeba będzie kupować drogie winiety. Czy jest zatem lepsza droga? Tak.
Odpowiedzialny biznes (CSR), bez względu na sektor, powinien postawić sobie najpierw pytanie GDZIE podjąć aktywność pro środowiskową i pro społeczną? GDZIE działania firmy, brak efektywności generuje największe ryzyko, nie tylko dla firmy, ale też jej interesariuszy, do których zaliczam również akcjonariuszy? Meltzer ma rację, CSR powinien być esencją działalności firmy, a zatem powinien najpierw minimalizować negatywny wpływ jaki firma poprzez swoją działalność wywiera na otoczenie, zanim zacznie angażować się na rzecz rozwoju swojego otoczenia społecznego i środowiskowego. Dużo łatwiej wówczas programom CSR wprowadzać innowacje społeczne czy środowiskowe, które obniżą koszty (np. elektroniczne wyciągi do konta) i zwiększają sprzedaż (np. nowa funkcjonalność karty, której użytkowanie wspiera cel społeczny) lub udział w rynku (np. ułatwienie nabycia konta osobom dotąd wykluczonym ze świata finansów). Z tym pytaniem, GDZIE, pozostawiam Was i siebie dzisiaj…
Z życia bankuCSR




20.08.2009 o 23:38
Szanowna Pani Łuszcz,
Chyba lepiej byłoby pójść na koncert Madonny…
Włoskie klimaty na półmetku polskiego lata zobowiązują do łagodniejszego traktowania - strasznie zawile Pani to napisała i ciężko, bardzo.
Z pozdrowieniami
Agnieszka Srokosz
23.08.2009 o 12:58
Z tematem CSR doskonale koresponduje mój pomysł: Darmowe konto dla seniorów, emerytów i rencistów, https://bankpomyslow.bzwbk.pl/i/523-darmowe-konto-dla-seniorow-emerytow-i-rencistow. Widzę to jako dalszą modyfikację konta Aktywni 50+ pod kątem seniorów, czyli osób na emeryturze.
24.08.2009 o 13:31
@ Agnieszka Srokosz
Nawiązując do włoskich klimatów, to kraj ten można również cenić za różnorodność stylów ekspresji…. Jak widać prowadzenie bloga wymaga pewnej formy artyzmu, który - jeśli dobrze rozumiem Pani intencję- należałoby nazwać prostotą.
Będę pamiętać, by warsztat doskonalić w tym kierunku. Mam nadzieję, że do czasu osiągnięcia mistrzostwa, będę mieć w Pani osobie uważnego krytyka.
@ Paweł Nyczaj
Pomysł przede wszystkim doskonale koresponduje z kompetencjami i działalnością banku, ale też zmianami demograficznymi zachodzącymi w Europie- wzrostem średniej wieku, starzeniem się społeczeństw europejskich- oraz wpływem tego zjawiska na gospodarkę. Dodałabym jeszcze edukację finansową, co Pan o tym myśli?
W każdym razie włączam go do propozycji csrowych inicjatyw dla nas, z których jeszcze w tym roku będziemy wybierać ważne dla BZ WBK społeczne kierunki działań.
Serdecznie pozdrawiam
Anna Łuszcz
25.08.2009 o 07:53
@Paweł Nyczaj
A nie uważasz, że w ramach CSR powinniśmy np. dać wszystkim konta za darmo, podobnie jak przelewy i wypłaty z obcych bankomatów?
To by była społeczna odpowiedzialność …
25.08.2009 o 14:26
@ Piotr P.
A dlaczego uważasz, że powinniśmy je “dać za darmo”?- To mi raczej przypomina filantropię, a nie integrację korzyści społecznych z korzyściami biznesowymi, która stanowi przecież clou CSRu?
Co powiesz na kartę pre-paid, która nie jest powiązana z kontem, na przykład dla organizacji pozarządowych (realziujących szereg problemów społecznych), z którymi można się dzielić interchangem od każdej transakcji (a zatem wesprzeć ich działanie finansowo), a przy tej okazji promować ważne społecznie kwestie?
Pozdrawiam
Anna Łuszcz
27.08.2009 o 12:17
W moim poście była zawarta duża doza ironii. Darmowość produktu to żaden CSR
27.08.2009 o 16:26
@ Piotr P.
zgadzam się :))
pozdrawiam, Anna